Współpraca, wzajemne zrozumienie, szacunek i ciągłe wspieranie się. To najczęstsze przepisy na pół wieku historii jako mąż i żona. Jubilaci świętowali 50-lecie małżeństwa w Zajezdni Kultury w Pleszewie, odbierając od burmistrza medale Prezydenta RP. Par świętujących długoletnie pożycie małżeńskie, które ślubowały w 1975 roku i zadeklarowały chęć przyjęcia medalu było w tym roku 80. Ich historie bawiły, wzruszały, ale też inspirowały i odpowiadały na pytania „Jak to możliwe?”.
Miejsca i sytuacje, w których poznawali się małżonkowie często się powtarzały. W tamtych latach najczęściej były to dyskoteki, zakłady pracy, pociągi, autobusy, ale były też nietypowe miejsca, jak np. w polu w truskawkach. - Gdy ja poznałam mojego przyszłego męża to miałam już swojego adoratora, więc pojawił się drugi. Musiałam zdecydować, ale nie był to problem. Wybrałam jego i tak już razem idziemy przez życie – opowiada jedna z Jubilatek z radością.
Wspomnienia sprzed pięciu dekad wywoływały na twarzach Jubilatów uśmiech i wzruszenie. Choć świat przez lata bardzo się zmienił, zgodnie podkreślali, że fundament udanego małżeństwa pozostaje niezmienny. – Trzeba umieć rozmawiać, być cierpliwym i nie obrażać się na długo – mówili zgodnie Jubilaci. Burmistrz, składając życzenia odznaczonym parom, dziękował im za piękny przykład trwałości, odpowiedzialności i rodzinnych wartości. Uroczystości były nie tylko okazją do wręczenia medali, ale także do spotkań, wspólnego świętowania i przypomnienia sobie najważniejszych chwil z życia, które przez 50 lat budowały ich wspólną historię.



















