Dzięki realizacji projektu szpital będzie mógł wdrożyć nie tylko nowoczesne rozwiązania informatyczne usprawniające działanie systemu HIS i integrację z innymi systemami zewnętrznymi, ale również poprawić poziom bezpieczeństwa przechowywania danych wrażliwych pacjentów, które w dobie dokumentacji w postaci elektronicznej - przyrastają w bardzo dużej ilości. Podobnie jak inne dokumenty wytwarzane w postaci papierowej - szpital zobowiązany jest przechowywać te dane przez 20 lat, a dane dotyczące np. leczenia krwią - nawet 30 lat. Przechowywane dane wrażliwe to przede wszystkim informacje o stanie zdrowia pacjentów, zrealizowanych świadczeniach, adresy czy numery PESEL. Takich informacji w placówkach polskiej służby zdrowia są miliardy, a pleszewska lecznica nie stanowi wyjątku. Trudno się dziwić, że PCM wszystkie te dane musi dobrze zabezpieczyć przed hakerami.
- W dzisiejszych czasach musimy położyć jeszcze większy nacisk na cyberbezpieczeństwo, bo zdajemy sobie sprawę z tego, że informacja jest cenną walutą i kusi przestępców. Zresztą zdarzały się próby włamania do naszego systemu, na szczęście wszystkie bezskuteczne. Wiadomo jednak, że cyberprzestępcy też się rozwijają i łamią zapory bezpieczeństwa. Dlatego my musimy być zawsze krok przed nimi - podkreśla Błażej Górczyński, prezes PCM, dodając jednocześnie, że pozyskane z KPO pieniądze pozwolą zwiększyć poziom bezpieczeństwa danych.
Jednak pozyskane 9 milionów przyda się szpitalowi nie tylko na podniesienie poziomu bezpieczeństwa i rozbudowę systemu HIS, ale również wdrożenie rozwiązań AI, czy podłączenie do centralnego repozytorium danych medycznych (integracja z Platformą Usług Inteligentnych i zakup narzędzi AI służących optymalizacji procesów szpitalnych oraz organizacji pracy personelu).
- Dzięki realizacji projektu możliwe będzie ucyfrowienie dokumentacji medycznej, co jest ważne z punktu widzenia leczenia i profilaktyki. Pieniądze pozwolą na rozbudowę systemów informatycznych szpitala, tak aby system mógł nie tylko wytwarzać dokumenty EDM (elektronicznej dokumentacji medycznej), ale także po integracji z systemami - przyjąć dokumenty z zewnątrz (np. wyniki badań z innych laboratoriów). Trzeba podkreślić, że wytwarzanie elektronicznej dokumentacji medycznej jest w szpitalach obowiązkowe. Do tej pory wytwarzanie i przechowywanie w tej postaci wszystkich dokumentów nie było możliwe z powodu braku funkcjonalności systemu, czy braku miejsca na serwerach. Wytwarzanie EDM to też duże ułatwienie w szybkim dostępie do danych, możliwość ich wymiany, ale i też brak konieczności przechowywania dokumentów w formie papierowej - dodaje Izabela Nowacka, dyrektor ds. administracyjnych w pleszewskim szpitalu.
Teraz lecznica czeka na podpisanie umowy z Ministerstwem Zdrowia. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem - Pleszewskie Centrum Medyczne będzie mogło skorzystać z tych pieniędzy jeszcze w tym roku.
















