Przypomnijmy, w niedzielę 13 lutego 2022 roku ok. godz. 12.00 służby otrzymały informację o tragedii, do której doszło w jednym z budynków na Placu Kościuszki w Pleszewie. Początkowe informacje dotyczyły pobicia, w wyniku którego dwie osoby poniosły śmierć a jedna została ranna. Zatrzymano 5 osób w wieku od 16 do 22 lat, jednak szybko dołączył do nich kolejny podejrzany - 41-latek, który początkowo został uznany za jedną z ofiar (Zobacz też: Zabójstwo w Pleszewie. Dwie osoby nie żyją, trzecia została ranna).
7 osób z zarzutami
Ponad 1,5 roku po zbrodni prokuratura zakończyła śledztwo. Zarzuty usłyszało 7 osób.
- Skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko siedmiu mężczyznom w wieku od 17 do 43 lat – mieszkańcom Pleszewa oraz okolic – zakończyło się śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Ostrowie Wielkopolskim. W ramach tego postępowania sześciu z mężczyzn usłyszało zarzuty dotyczący tego, że w dniu 13 lutego ubiegłego roku dopuścili się podwójnej zbrodni zabójstwa w ten sposób, że działając ze szczególnym okrucieństwem oraz w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie, zadając uderzenia pałkami oraz kijami baseballowymi oraz metalową rurką a także nożem doprowadzili do zgonu dwóch pokrzywdzonych - wyjaśnia Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Narkotyki, zabór samochodu, kradzież pieniędzy i niezawiadomienie o planowanej zbrodni
W sprawie występuje także wątek narkotyków. Wśród zarzutów, jakie postawiono oskarżonym, pojawia się także zabór pojazdu, kradzież pieniędzy czy niezawiadomienie organów ścigania o planowanej zbrodni, mimo posiadania takiej wiedzy.
- W ramach pozostałych ustaleń poczynionych w tym postępowaniu zarzuty dotyczące udziału w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających w postaci 6 kg metamfetaminy usłyszały dwie osoby, w przypadku części z tych osób przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. zaboru pojazdu marki BMW, kradzieży pieniędzy w kwocie 5 tys. zł a także jedna osoba usłyszała zarzut niezawiadomienia organów ścigania o planowanym zabójstwie pomimo, iż taką wiedzę posiadała. W ramach tego postępowania ustalono, iż w dniu 13 lutego ubiegłego roku przed godz. 12.00 dyżurny komendy policji otrzymał zgłoszenie telefoniczne, z którego miało wynikać, iż w jednym z pomieszczeń biurowych na terenie Pleszewa sześć osób miało dokonać pobicia trzech mężczyzn. Na miejscu przybyły patrol ujawnił dwóch nieprzytomnych mężczyzn, wobec których podjęto czynności reanimacyjne, niestety okazały się one nieskuteczne, a jedna z osób miała być przytomna i odnieść obrażenia ciała zachowując przy tym pełną przytomność. W toku czynności dokonanych pod nadzorem prokuratora na miejscu tego zdarzenia, zabezpieczenia śladów a także zapisów z monitoringu ustalono, iż faktyczny przebieg wydarzeń, jaki został początkowo podany przez zgłaszającego miał zupełnie inny charakter, a jednym ze sprawców tego podwójnego zabójstwa okazał się sam zawiadamiający, który dopuścił się go wspólnie z pięcioma innymi osobami - dodaje prokurator.
Zabójstwo zostało zaplanowane, ofiary zamierzali pochować w okolicznym lesie
Okazuje się też, że zbrodnia została wcześniej zaplanowana - sprawcy spotkali się kilka dni przed feralnym zdarzeniem, aby poczynić ustalenia. Jeszcze przed zabójstwem w okolicznym lesie zostawili narzędzia, które miały im posłużyć do zakopania ofiar.
- W toku postępowania udało się ustalić w sposób bezsporny faktyczny przebieg tych wydarzeń jakie miały miejsce na terenie Pleszewa. Sprawcy działali też z pełną premedytacją, bezpośrednio kilka dni przed spotkali się, dokonując tutaj podziału ról, gromadząc sprzęt, jaki miał służyć im w dokonaniu tej zbrodni – były to kije baseballowe, pałki, elementy metalowych ról a także bagnet zakupiony przez jednego z obecnie już oskarżonych. Bezpośrednio przed zdarzeniem w okolicznym lesie ukryli worki oraz łopaty, gdzie zamierzali pochować tutaj ofiary planowanej napaści - podaje M. Meler.
Sprawcy ukryli się w pomieszczeniu biurowym, gdzie czekali na swoje ofiary. Jeden z mężczyzn zamknął drzwi, aby uniemożliwić im ucieczkę.
- Bezpośrednio przed zdarzeniem osoby te udały się do biura, gdzie schowały się w jednym z pomieszczeń, czekając na umówiony znak. W momencie pojawienia się pokrzywdzonych zostali oni zaatakowani właśnie przy użyciu pałek, kija a także noża. Jeden ze sprawców udał się tutaj na dół do pomieszczenia biurowego zamykając drzwi i uniemożliwiając pokrzywdzonym ucieczkę - dodaje prokurator.
Tylko dwóch mężczyzn znało ofiary
Z uwagi na charakter obrażeń oraz motywację sprawców, działanie ze szczególnym okrucieństwem, wymiar kary nie może być niższy niż 12 lat pozbawienia wolności, górna granica to natomiast dożywocie. Okazuje się też, że tylko dwie z osób zaangażowanych w tę potworną zbrodnię znało ofiary. Reszta zgodziła się pomóc, chociaż nie potrafiła wyjaśnić w sposób racjonalny udziału w zdarzeniu.
- W zakresie bezpośredniej motywacji sprawców ustalono, że wyłącznie dwóch z mężczyzn oskarżonych znało pokrzywdzonych i działało w celu zemsty na tle rozliczeń gospodarczych. Pozostałe osoby nie miały tutaj wiedzy odnośnie relacji łączących te osoby, zostały jedynie poproszone o udział w tym zdarzeniu i same nie potrafiły racjonalnie podać powodów udziału w nim. Bezpośrednio po zdarzeniu mężczyzna, który był zawiadamiającym podejmował jeszcze czynności, które miały uprawdopodobnić, iż był on jedną z ofiar tego zdarzenia tym niemniej bezpośrednio w dniu zdarzenia w wyniku podjętych czynności udało się ustalić, iż to on był sprawcą tej zbrodni zabójstwa. Aktualnie skierowany został akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Kaliszu wobec wszystkich mężczyzn stosowany jest nieprzerwanie środek izolacyjny w postaci tymczasowego aresztowania. Trwa oczekiwanie na wyznaczenie terminu rozprawy przez sąd - wyjaśnia M. Meler.






















