13 stycznia br. o godz. 7:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie został powiadomiony o zaginięciu 60-letniej mieszkanki gminy Gołuchów.
Kobieta wyszła z domu wcześnie rano, nie informując nikogo dokąd idzie. Nie zabrała ze sobą telefonu komórkowego. Kiedy rodzina zorientowała się, że kobiety nie ma w mieszkaniu, zgłosiła sprawę policji. Warunki pogodowe, śnieg i niska temperatura wskazywały, że jej zdrowie może być zagrożone. Do działań skierowani zostali funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie. Dyżurny komendy zadysponował do działań także strażaków.
Patrole dokładnie sprawdzały teren, gdzie według ustaleń mogła przebywać zaginiona. Na szczęście, bardzo szybko, bo kilkanaście minut przed godziną 8:00 pomiędzy miejscowościami Bielawy i Tursko, kobietę odnaleźli policjanci z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego pleszewskiej komendy.
60-latka była zdezorientowana i wyziębiona. Jej stan zdrowia wymagał interwencji medycznej. Wezwana na miejsce załoga karetki pogotowia, przetransportowała kobietę do pleszewskiego szpitala.




















